skuetczny coaching dla start up

Czego nie robić, startując ze swoim biznesem?

Posted on Posted in Efektywność, Porady, Skuteczność, Sukces, własny biznes

koło małe Agnieszka

Agnieszka Kaseja

Coach przedsiębiorczości, Mentorka kobiet, Trener Mental Toughness, Doradca w zakresie brandingu i content marketingu

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

 

Połowa sukcesu Twojego biznesu - ale nie więcej - tkwi w momencie, w którym startujesz. Czasami mówi się: "Odniósł sukces, bo wstrzelił się w doskonałym momencie..." Tylko, że to, czy dany moment był doskonały czy nie, staje się jasne dopiero post factum. Trochę szkoda, czyż nie?

Czy można więc choć w pewnym stopniu przewidzieć sukces? Tak. Co więcej można przewidzieć w pewnym stopniu również porażkę!

Zwróć uwagę na poniższe rzeczy, których NIE należy robić, zakładając swoją firmę i prowadząc potem swój biznes, a znacząco zwiększysz swoje szanse na sukces.

Nie należy:

  1. Otwierać biznesu, jeśli nie wiesz, dlaczego chcesz to robić

Silna motywacja będzie Ci niezbędna przez cały czas trwania projektu biznesowego. A składa się ona z elementu entuzjazmu "Chcę coś zrobić!" oraz elementu wolicjonalnego (siła woli): "Chcę właśnie TO zrobić i to do końca!". Będziesz potrzebowal wytrwałości jak powietrza... A bierze się ona z głębi Twojego przekonania, że coś jest warte wysiłku. Dla jednej osoby będzie to: "Chcę zrobić coś dobrego dla świata", dla innej "Chcę zarobić dużo pieniędzy", a dla kogoś jeszcze: "Chcę mieć wpływ na rzeczywistość" czy "Chcę być sławny i rozpoznawalny." A co Ciebie napędza?

2. Ignorować odpowiedzi na pytanie: "Jaki problem klientów rozwiązuje Twój pomysł na biznes?

Jeśli Twojej oferty nie da się ująć w postaci odpowiedzi na to pytanie, to czas to zmienić... Oferta biznesowa, która tak naprawdę opiera się na tym, że tylko Ty jesteś przekonany o jej wartości, rzadko się sprzedaje. I to nie dlatego, że nie masz racji... Możesz mieć rację i nadal jej nie spieniężyć, jeśli nie nauczysz się mówić o swoim produkcie/ofercie w sposób zrozumiały. Czyli w kategoriach rozwiązania istniejącego, rzeczywistego problemu klienta. O tym, jak należy to robić, mówił Henry Ford w swoim słynnym aforyzmie: "Nie pytaj klientów czego chcą. Gdybym ja ich spytał, odpowiedzieliby mi, że chcą szybszego konia." Czyli pamiętaj, że dużo ważniejsze jest, żebyś dobrze rozumiał/-a problemy klientów, niż kierował/-a się ich propozycjami rozwiązań. Oni mają problem, ty skup się na zaproponowaniu rozwiązania.

3. Kierować oferty do klientów nie mających pieniędzy

A dzieci? Przecież one nie mają pieniędzy, a sprzedaje się tyle produktów dla dzieci... Tak, dzieci są użytkownikami tych produktów, ale przecież nie są ich nabywcami. Rodzice kupują przedmioty i usługi dla dzieci za względy na swoje własne potrzeby... (Ha, ha, nawet nocnik? Tak, nocnik to rodzicielska potrzeba kontroli i oszczędności finansowej). Startując z biznesem, zastanów się, skąd wezmą się w Twojej firmie pieniądze. Kto będzie Twoim realnym klientem. Pozwoli Ci to lepiej dopasować model biznesowy skuteczny dla Twojego biznesu. Np. model: dużo i tanio? Czy mało i drogo?

4. Unikać konfrontacji z rzeczywistością rynkową TU i TERAZ

To jeden z najczęstszych błędow popełnianych przez świeżych przedsiębiorców. Tak bardzo chcą zrealizować swoje marzenie, że wolą uniknąć spotkania z rzeczywistością. Zatowarują się za wiele tysięcy, jeszcze zanim pomyślą, jaki jest aktualnie popyt. Wchodzą w biznes, nie robiąc przeglądu konkurencji. Kto ostatnio wypadł z rynku? Może warto z nim porozmawiać? Ci, którzy odpadli, często chcieliby uratować innych "naiwnych" i chętnie udzielą bezcennych rad. Ty zaś NIE musisz poddać się ich naturalnemu rozgoryczeniu, Ty masz po prostu wyciągnąć wnioski z ich błędów. Jak funkcjonują lokale w tej okolicy? Jaki tu jest naprawdę ruch? Jak funkcjonuje ta franczyza? Czy franczyzobiorcy ją polecają? Nie franczyzodawcy, ci zawsze będą ją polecać... 🙂 Ile zarabia kolega trener po 12 miesiącach na rynku pracy. Ile trwa realnie rozkręcanie biznesu radcowskiego?

5. Startować, nie mając kapitału na około 12 miesięcy

Najwięcej, bo niemal 80% firm pada w Polsce po 12 miesiącach. Część byłaby blisko pierwszych zysków, gdyby nie to, że już zdążąła wpaść w korkociąg braku płynności finansowej. Posiadanie rezerw finansowych na opłacenie kosztów działalności na około 12 miesięcy to standard biznesowy, ktory warto sobie przyswoić. Takie tam "sine qua non" 🙂

6. Próbować zrobić wszystko sam/-a

Szczególnie warto rozstać się z ideą, że popchniesz biznes do przodu, robiąc osobiście rzeczy, do kórych kompletnie się nie nadajesz. Jeśli nie masz pojęcia, jak rekrutować i zatrudniać dobrych ludzi, to raczej nie spodziewaj się cudu, że Twoi ludzie zarobią dla Ciebie dużo kasy. Podobnie, jeśli nie miałeś dotąd pojęcia o tym, jak trzymać porządek w papierach, to raczej też nie licz na sukces na miarę dobrej księgowej. Jeśli mierzi Cie sprzedaż, to pracuj nad sobą i to szybko 🙂 lub zatrudnij do współpracy odpowiednią osobę. Myśl perspektywicznie. Pomyśl o ostatecznych kosztach błędów. Zatrudniaj specjalistów. Sam poświęcaj przynajmniej 80% swojego czasu na wykorzystywanie swoich najmocniejszych stron. Jesteś enuzjastycznym ekstrawertykiem? Buduj wizerunek firmy, spotykaj się z ludźmi ważnymi dla twojego sukcesu. Jesteś introwerykiem? Walcz o rekomendacje i osobistą reputację oraz pokazuj się za pośrednictwem "wyolbrzymiających" mediów. Nikt jeszcze nie osiągnął sukcesu, katując  się przy robocie każdego dnia...

7. Żyć tylko pracą

Jest pewna prawidłowość, z którą trudno się skonfrontować, zwłaszcza gdy otwierasz upragnioną firmę, czyli w fazie niepohamowanego entuzjazmu. Własny biznes to wiele porażek i frustracji, zaledwie przeplecionych sukcesami. Ale to dla tych właśnie sukcesów go prowadzimy. To one sprawiają, że bycie przedsiębiorcą ma sens. Przynosi zysk. Przynosi prestiż i uznanie. Przynosi poczucie wpływania na rzeczzwistość. Przynosi dumę z pracowników i tego, że daliśmy im pracę. Przynosi satysfakcję z osiągniętej pozycji rynkowej, bycia częścią czegoś większego. Przynosi satysfakcję, że zagwarantowaliśmy byt sobie, swojej rodzinie. Prowadzimy więc biznes POMIMO niepowodzeń i frustracji. A po to, żeby być odpornym na frustrację i niepowiedzenia w pracy, trzeba mieć jakąś odskocznię - coś poza nią, co wypełnia treścią nasze życie. I pozwoli, w razie potrzeby, złapać dystans. O budowaniu odporności psychicznej przeczytaj TUTAJ.

Podsumowanie

Startując w biznesie, czy to jako przedsiębiorca, czy samozatrudniony, czy freelancer, celuj w osiągnięcie sukcesu życiowego - nie tylko biznesowego. Nie bój się konfrontacji z obawami i rzeczywistością. Jednak uwierz, że dasz radę zareagować stosownie do okoliczności. Rób to, do czego masz głębokie przekonanie, ale nie z zamkniętymi oczami, ustami i uszami. 

Sukces w biznesie. stick to the reality
Sukces w biznesie. Stick to the reality.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *