„Superwizja to doskonale forum do uczenia się na doświadczeniach. To oaza dla refleksyjnego  profesjonalisty.”

(M. Carroll,  Effective Supervision: For the Helping Professions, Sage, London, 2014)

Angela Hill, której artykuł „Superwizja w praktyce” bardzo polecam, (Coaching i mentoring. Strategie. Taktyki. Techniki, PWN, 2018) tak podsumowuje to, co superwizja oferuje coachowi /mentorowi.

Oferta superwizji to:

  • Bezpieczna przestrzeń wspólnego dialogu
  • Refleksja nad dotychczasową pracą
  • Motywacja zawodową
  • Możliwość podzielenia się doświadczeniami i świętowania sukcesów w pracy coachingowej
  • W razie potrzeby wsparcie i analiza dylematów etycznych – od kwestii granic po bardziej skomplikowane problemy, obłożone poważnymi konsekwencjami.

 

Superwizja to coś więcej niż tylko kształcenie kompetencji coacha i mentora, ocenianie jego aktualnych umiejętności, czy po prostu dawanie feedbacku w czasie szkolenia do akredytacji.

Superwizja jest praktyką ustawicznego kształcenia osoby coacha jako najważniejszego narzędzia swojej pracy. Oznacza całościowy rozwój, a w nim umiejętności techniczne są zaledwie elementem układanki.

 

Tymczasem dotąd w Polsce dominowała koncepcja superwizji w stylu amerykańskim – jako nadzoru i surowej oceny. To podejście jest dość silnie zakorzenione w Polsce. Jest wiele przyczyn tego zjawiska. Np. większość trendów w zakresie zarządzania przychodzi do nas z USA. Samo słowo „supervisor” ( „superwajzor) ma raczej negatywną konotacje. Jest używane w sensie „nadzorujący”, „kontroler wykonania”.

Jeśli chodzi o samą branżę coachingową, sytuacja jest dość podobna. Na polskim rynku coachingowym największą rolę w ustanawianiu standardów i myślenia o coachingu miała dotąd niewątpliwie International Coaching Federation. Ma ona w Polsce najbardziej znaczącą pozycję z powodu rozpoznawalności systemu akredytacji indywidualnych opartych o system kursów akredytowanych. Akredytację ICF – dostępną od lat po polsku, co oczywiście znacząco  ułatwia jej uzyskanie – uzyskało na przestrzeni ostatnich 10 lat ok. 700 coachów z Polski. (Nota bene: Wielu z nich jej jednak nie przedłuża, co jest wymagane co 3 lata, traktując ją jako jednorazową ocenę poziomu swoich usług.)

Wracając do superwizji. Do 2018 r. poddawanie się superwizji nie miało dla akredytacji ICF znaczenia. Czyli do roku była w tym systemie pomijana. Obecnie jest dopuszczana. Od lipca 2018 można ją nawet wykorzystać (pod pewnymi warunkami) dla zdobycia punktów CCE w celu przedłużenia akredytacji. Jest to duży postęp. Organizacji tej zawdzięczamy za to mocną pozycję tzw. „mentorcoachingu”, czyli coachingu opartego o feedback po odsłuchaniu nagranych sesji. Jest on często mylnie utożsamiany z „superwizją normatywną”. W rzeczywistości jest to nieporozumienie, bo nawet ten rodzaj superwizji uprawiany pod nazwą „normatywna”, jest jednak odmiennym typem relacji niż ta pomiędzy trenerem a studentem coachingu. I tak jest to określane przez samą organizację ICF. Nieco więcej znajdziecie tu: https://coachfederation.org/coaching-supervision-4

W ujęciu europejskim, „wyznawanym” i promowanym przez EMCC superwizja była i jest nadal bliższa swoich korzeni psychoterapeutycznych. Dlatego, po pierwsze, podobnie jak w innych zawodach pomocowych, jest uważana za obowiązek każdego coacha–profesjonalisty jako element BHP zawodowca. Po drugie jest traktowana dużo szerzej niż szkolenie kompetencji. Podkreślana jest jej relacyjność i rozwojowość. Superwizja w ujęciu europejskim jest współpracą edukacyjną, nie zawiera elementu nadzoru.

Warto wspomnieć, że podobne podejście prezentuje Izba Coachingu, która w ogóle oparła swój system akredytacji o opinie superwizorów, czyli wymaga superwizji jako niezbędnej w procesie akredytacji.

Patrzenie na superwizję szerzej i docenianie jej jako metody pełnego rozwoju coacha i mentora nazywam właśnie nowoczesnym podejściem do superwizji.

Od 2018 roku uznanie na świecie zyskuje i upowszechnia się definicja superwizji wypracowana przez EMCC:

Superwizja to interakcja, podczas której mentor albo coach przedstawiają superwizorowi swoje doświadczenia z pracy coachingowej lub mentorskiej, aby uzyskać wsparcie oraz zaangażować się refleksyjny dialog i uczenie się oparte na współpracy. Coachowie, mentorzy i sami superwizorzy korzystają z superwizji, żeby się rozwijać, co przynosi korzyści dla nich, ich klientów i ich organizacji. (EMCC Glossary, 2018)

Więcej o superwizji wg EMCC: https://emccpoland.org/superwizja/

Warto podkreślić pojawiające się tu słowo „rozwój”. Chodzi o rozwój coacha zarówno coacha jako profesjonalisty pracującego w zgodzie ze standardami, jak i rozwój coacha jako człowieka.

Szczególnym obszarem zainteresowania pracy superwizyjnej jest „proces równoległy” mający miejsce w relacji coachingowej czy mentoringowej.

Bo jak piszą E. Arney i G. Schwenk (Best Practice Survey of Coaching Supervision, Bath Consultancy, 2006):

Wszyscy coachowie, bez względu na to, jak bardzo są doświadczeni, mają problemy, których nie dostrzegają; mierzą się z wyzwaniami, o których nie mówią i wysyłają komunikaty, których są nieświadomi.

 

Podsumowując, skoro na świecie większość coachów poddaje się superwizji (wg badań CIPD z 2014r. w Wlk. Brytanii w okresie ostatnich 8 lat zanotowano wzrost populacji coachów podlegających superwizji z 44% do 92%, (więcej: Coaching i mentoring, str. 195)

Czemu by nie potraktować superwizji poważnie także w Polsce, jako sprawdzonej inwestycji w jakość coachingu?

Zapraszam coachów i mentorów na procesy rozwojowe w formie nowoczesnej superwizji. Przeszlam ścieżki akredytacyjne: EMCC, ICF i jestem w trakcie superwizji na potrzeby akredytacji Izby Coachingu.

Napisz do mnie: agnieszka.kaseja@skutecznycoaching.pl

 

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress