Jak zadbać o etykę, będąc coachem? Jak rozpoznawać kwestie etyczne? Jak skutecznie rozwiązywać dylematy?

 

 

Należy zacząć od budowania wrażliwości etycznej, a wszelkie dylematy szybko i sprawnie rozwiązywać, najlepiej w zgodzie z uznanymi przez branżę zasadami. Wskazówki takie znajdują się w kodeksach etycznych niezależnych stowarzyszeń branżowych, takich jak EMCC, Izba Coachingu czy ICF.

 

 

Jak korzystać z kodeksów etycznych? Zobaczcie na przykładzie.

Jako superwizor Izby Coachingu przestrzegam Kodeksu Etyki Izby. Bardzo go zresztą lubię za zwartą treść. Oto, jak można z niego skorzystać. Kodeksy to proste i praktyczne wskazówki. Naprawdę pomagają.

 

Monika  wiele lat pracowała jako menedżer sprzedaży. W którymś momencie dostała do pomocy coacha.  To była świetna relacja, prawdziwa przyjaźń. No i coaching tak jej się spodobał, że też postanowiła zostać coachem biznesowym. Szczególnie, że akurat zwolnili ją z jej działu sprzedaży.

 Od 3 lat regularnie spotyka się ze swoim klientem Kamilem. Kamil ma sieć drogerii w małych miastach. Monika, która pracowała w firmie sprzedającej chemię drogeryjną pomogła mu rozwinąć biznes od pojedynczej drogerii do niedużej sieci. W tej chwili Kamil ma ustawioną działalność firmy. Ma wysokie zyski i bez problemu stać go na 2 sesje w miesiącu. Z kolei Monika przeżywa aktualnie pewne trudności. Nie  ma już takiej siły przebicia jak kiedyś…  Trudno jej znaleźć nowych klientów dla siebie jako coacha. Myślała o tym, żeby zacząć promować się  internecie, ale ostatecznie postanowiła nie inwestować w stronę www.

Na razie wystarcza jej praca z Kamilem i inne pojedyncze zlecenia doradcze. Na szczęście Kamil nie wyobraża sobie podjęcia decyzji bez konsultacji z Moniką. I dotyczy to zarówno kwestii biznesowych, jak i prywatnych, np. kiedy jechać na urlop. Kamil ma żonę, na którą często się skarży w czasie spotkań. I tu pojawił się problem –  spotkania z nim zaczęły być dla Moniki męczące, przestały być czystą przyjemnością…

Ostatnio Monika zdecydowała się pójść na superwizję dla coachów. Była bardzo zaskoczona, że inni coachowie podpisują kontrakty z klientami i to z datą zamknięcia procesu. Dla niej do tej pory najważniejsze było, że obie strony są po prostu zadowolone ze spotkań. Jej to do tej pory wystarczało.

 

Ale teraz coś zaczęło ją nurtować…

 

Jakie ważne kwestie etyczne można dostrzec w tej sytuacji?

Które zapisy Kodeksu Etycznego Izby Coachingu mogłyby stanowić wskazówkę dla Moniki?

 

Przypatrzmy się nieco tej sytuacji.

Wydaje się, że właśnie na naszych oczach Monika dostrzega, że bycie coachem oznacza respektowanie  pewnych zasad profesjonalnych, których ona dotąd nie dostrzegała. Być może dlaczego, że sama doświadczyła amatorskiego coachingu, który praktycznie pozbawiony był ram profesjonalnych: „To była świetna relacja, prawdziwa przyjaźń.” Umówmy się, to nie jest definicja coachingu…  Wskazówki do tego, jakie granice powinna mieć relacja coachingowa Monika może znaleźć np. w punkcie 1 i 4 Kodeksu Etycznego Izby Coachingu:

 

  1. Zawsze pamiętaj o tym, co jest celem twojej pracy z Klientem, trzymaj się granic tego, na co się z nim umówiłeś.
  2. Zachowaj respekt dla autonomii Klienta i własnej.

 

Dzięki udziałowi w superwizji Monika konfrontuje swoje wyobrażenia o tym, czym jest coaching, ze swoim doświadczeniem i zaczyna… odczuwać dyskomfort.

Jest to moment, w którym pojawia się dylemat etyczny.

To chwila, w którym coach uświadamia sobie istnienie jakiejś kwestii etycznej. Łączy się to najczęściej z uczuciem pewnego konfliktu wewnętrznego, dysonansu pomiędzy tym, co jest, a co powinno się zdarzyć.

 

Dostrzeżenie dylematu etycznego to tak naprawdę krok milowy na drodze rozwoju każdego coacha. Pogratulujmy więc Monice!

 

A teraz zobaczmy, jakich wskazówek moglibyśmy jej udzielić, zgodnie z naszym doświadczeniem i z zapisami Kodeksu Etycznego Izby.

KONTRAKT

Rzućmy najpierw okiem na rodzaj relacji, który łączy Monikę z Kamilem już od 3 lat. Łatwo dostrzec, że mamy tu do czynienia z relacją, która dawno przekroczyła stosowne granice czasowe. Nie było to trudne, ponieważ… nie zostały one wyznaczone. Oczywiście przychodzi do głowy pytanie o kontrakt… W związku z tym, ze Monika dopiero na superwizji dowiaduje się o tym, że w coachingu należy trzymać się się kontraktu, w tym jego ram czasowych, możemy podejrzewać, że może nie posiada także innych umiejętności wymaganych od coacha profesjonalnego. Nie zdarzyłoby się to, gdyby Monika przeszła odpowiednie szkolenie z zakresu coachingu oraz dbała przez te 3 lata o ustawiczne kształcenie się.

 

Wskazówki, które byłyby tu pomocne to np. punkty 1, 7, 8 Kodeksu Etycznego:

  1. Zawsze pamiętaj o tym, co jest celem twojej pracy z Klientem, trzymaj się granic tego, na co się z nim umówiłeś.
  2. Podejmuj się tylko takich zadań, do których czujesz się przygotowany.
  3. Pamiętaj o stałym pogłębianiu wiedzy i rozwijaniu swoich umiejętności.

 

KONFLIKT INTERESÓW

Zapewne i Waszą uwagę zwraca uwagę, jak bardzo Monika jest zależna finansowo od zlecenia Kamila. Można mieć uzasadnione podejrzenie, że może tu istnieć konflikt interesów polegający na tym, że dobro klienta może nie być stawiane na pierwszym miejscu, gdyby oznaczało to stratę finansową dla Moniki.

Jest to znaczące ryzyko w każdej relacji o charakterze wsparcia. Tak mówi o tym np. punkt 2 i 10 Kodeksu Etycznego:

 

2.1. Coach działa dla dobra Klienta.

10.2. Coach nie ma prawa celowo wykorzystywać jakiegokolwiek aspektu relacji pomiędzy nim a Klientem w celu uzyskania przewagi lub korzyści osobistych, zawodowych albo finansowych.

 

RELACJA

Kolejna kwestia etyczna, której powinna przyjrzeć się Monika, to charakter jej relacji z Kamilem. Niepokój może budzić fakt, że relacja ta – choć dotąd satysfakcjonująca dla obu stron – nosi znamiona uzależnienia. Kamil oczekuje na poradę, czy wręcz decyzję Moniki, zarówno w sprawach zawodowych, jak i prywatnych. Jest to bardzo istotne, a jednocześnie trudno dostrzegalne dla uzależnionego sprzeniewierzenie się zasadom coachingu profesjonalnego. Ta kwestia zaczyna uwierać Monikę, ale nie dlatego, że uświadomiła sobie, że stanowi to poważne przekroczenie autonomii i granic klienta, o których mówi punkt 4 Kodeksu Etycznego coacha:

 

4.3. Coach nie ma prawa narzucać swoich poglądów, wartości, przekonań i rad. Nie ma też prawa udzielać informacji, wykraczających poza jego kompetencje.
4.4. Coach nie ma prawa wykorzystywać w żaden sposób Klienta: emocjonalnie, materialnie ani poprzez naruszenie wolności i godności Klienta.

 

BRAK KOMPETENCJI

Monice zaczyna coś doskwierać dopiero, gdy relacja z Kamilem staje się niekomfortowa dla niej: „męcząca”. Taki brak samoświadomości swojej niekompetencji jest szczególnie niepokojący u coacha.  Świadomość siebie, swoich umiejętności, swojego doświadczenia, granic swoich możliwości jest bowiem podstawową kompetencją i odpowiedzialnością coacha profesjonalnego. Elementem jego samodyscypliny zawodowej. Mówi o tym m.in. punkt 8 Kodeksu Etycznego:

 

8.1. Coach jest świadomy, że wspiera w rozwoju swoich Klientów. Stale dba, by stawać się jeszcze lepszym, bardziej kompetentnym i przygotowanym do nowych wyzwań.
8.2. Coach uczy się, korzysta z superwizji, konsultacji i wsparcia innych Coachów oraz wszystkich osób, których postawa, wiedza, umiejętności i doświadczenie mogą mu pomóc w rozwoju zawodowym. W szczególności obowiązkiem Coacha jest korzystanie z tego rodzaju pomocy (zwłaszcza superwizji) w przypadkach, gdy napotyka na wątpliwości lub trudności w pracy, z którymi nie potrafi sobie poradzić, lub gdy jego emocje ograniczają zdolność pełnego wykorzystania posiadanych kompetencji.

 

Być może dostrzeżecie w tym przypadku jeszcze więcej kwestii etycznych. Zapraszam Was do zajrzenia jeszcze bardziej w głąb.

 

Czy się ze mną zgodzicie, że dobrze, że Monika trafiła na superwizję?

>>>ZAPRASZAM NA SUPERWIZJE INDYWIDUALNE I GRUPOWE.

 

 

 

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress